piątek, 17 stycznia 2014

Rozdział III

Obudziłam się o 12 dobrze, że jest sobota. Od razu przypomniałam sobie o dzisiejszej imprezie na którą muszę iść razem z Vicy. Zobaczyłam że mam jedną nie odebraną wiadomość na komórce. 'Hej, Alex będziesz na imprezie?? xx Jakson' Od razu odpisałam 'Cześć będę na pewno razem z Vicy xx Alex' Na odpowiedź nie czekałam długo. 'Nie spodziewałem się tego po tobie, ale bardzo się cieszę xx Jakson' Postanowiłam mu nie odpisywać i zeszłam na dół gzie Merry piekła ciasto marchewkowe.
- Dzień dobry kochana jak się spało? - spytała wesoło Merry. Ona jako jedyna mnie rozumie w tym domu. Jest mi bliższa niż rodzice. To ona mnie wychowywała. Rodziców nigdy nie ma.

- Cześć, nawet dobrze a co dziś na śniadanie? - spytałam z nadzieją, że coś dobrego.

- Na obiad chyba chciałaś powiedzieć. Chcesz to Ci usmażę naleśniki.

- Czepiasz się szczegółów. A naleśniki robisz najlepsze, więc poproszę z dżemem malinowym. - odpowiedziałam wesoło. Naleśniki Merry są najlepsze i nawet gdy byłam w Paryżu na wycieczce w najlepszym hotelu nie było takich dobrych.

- Proszę zjedź póki ciepłe. A wybierasz się dzisiaj gdzieś??

- Dziękuję bardzo. Idę dzisiaj na imprezę razem z Vicy do kolegi ze szkoły.

- A o której ma być Vicy?

- Ma być o 16:30 a czemu pytasz - spytałam zdziwiona.

- To szykuj się lepiej bo jest już po 15. - gdy to usłyszałam ruszyłam biegiem do mojego pokoju.

Najpierw poszłam pod prysznic i starannie umyłam moje długie włosy. Gdy skończyłam suszyć włosy usłyszałam dzwonek do drzwi. Po chwili w moim królestwie pojawiła się Vicy.

- Hej, nadal nie mogę uwierzyć, że się na to zgodziłam.

- Obie wiem, że ze mną nie wygrasz. A teraz musimy się już szykować. - powiedziałam ochoczo i zabrałam się do przeszukiwania szafy.

Po godzinie szukania ubrałam piękną sukienkę, którą dostałam od Merry na urodziny.

Vicy natomiast wybrała zestaw, który jej się najbardziej spodobał.



Gdy zobaczyłam zegarek okazało się, że jest już 18:30. A do domu Jacksona było 25 minut drogi. Szybko zabrałyśmy torebki i udałyśmy się do Taxi, którą wcześniej zamówiłyśmy. Na imprezie byłyśmy punktualnie. Drzwi otworzył nam wesoły Jackson.

- Siemanko dziewczyny. Cieszę się, że jesteście.

- Cześć. Miło, że o nas pamiętałeś.

- Ja zawsze pamiętam o takich pięknych dziewczynach. Chodźcie do środka i nie przejmujcie się jak kogoś nie znacie, bo ja nie znam większej połowy tych ludzi. - powiedział brunet, pokazując tłum bawiący się w salonie.

Gdy Jackson gdzieś poszedł, rozejrzałam się po jego pięknym domu. Miał on bardzo duży salon, z którego można było wyjść na ogromny taras, gdzie także bawili się imprezowicze. Na końcu salonu stały stoły z różnego rodzaju jedzeniem i różnym alkoholem, od wina poprzez czystą, aż do drinków. Dopiero teraz zauważyłam że nie ma Vicy. Nie przejęłam się tym może kogoś spotkała w tym tłumie. Zobaczyłam wtedy Lexi, która kleiła się do przystojnego blondyna, który od razu mi się spodobał. Nagle nieznajomy zaczął iść w moją stronę z podejrzanym uśmiechem na twarzy. Zatrzymał się tuż przede mną.

- Cześć maleńka. Co mi się tak przypatrujesz.

- ....- przerażona nic nie odpowiedziałam.

- A gdzie taka laska ma chłopaka?? - zapytał z ciekawością.

- ....

- Ignorujesz mnie?- zapytał wyraźnie zdenerwowany.

-.... - zaczęłam się go bać z każdą minutą coraz bardziej.

- Odpowiedz na moje pytanie!!! - krzyknął.

-J... ja nie mam chłopaka. Przyszłam tu z przyjaciółką.

- Nie można było tak od razu? A teraz, chodź zatańczymy. - odpowiedział pewny siebie.

Gdy z nim tańczyłam zauważyłam, że prawie wszyscy się na nas patrzą. Byłam tym bardzo zdziwiona. Wtedy zauważyłam, jego piękne brązowe oczy przypatrujące się tylko mi. Poczułam się wyjątkowo, nikt jeszcze mnie nie obdarzył takim spojrzeniem. Ta chwila nie trwała długo. Nagle podeszło do nas dwóch wysokich chłopaków. Zabrali tajemniczego chłopaka na bok i przez parę minut rozmawiali. Po pewnym czasie podszedł do mnie.

- Jak masz na imię piękna?! - zapytał pospieszającym tonem.

-Alex - odpowiedziałam nieśmiało.

- Nie martw się wkrótce się spotkamy... 

____________________________________________________________________________________

Przepraszamy serdecznie za to, że nie dodałyśmy ostatnio posta. Prosimy o komentarze, o jakąś motywację dla nas. : > 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz