sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział I

 Dwa miesiące później ...

Mam już dosyć tej szkoły. Lexi uważa się nie wiadomo za kogo i wyżywa się na Vicy z byle powodu.
Szłam korytarzem i zobaczyłam,  jak Lexi gnębi Vicy. Tym razem,  już nie mogłam stać bezczynnie:

- Lexi ! Co Ty znowu odpierdalasz??!!

- A gówno Cię to obchodzi. Lepiej trzymaj nos w swoich sprawach, inaczej zniszczę Cię w tej szkole. - uniosła się i zaśmiała wraz ze swoimi plastikami.

- Nie masz tyle odwagi. Lepiej zostaw Vicy w spokoju i idź przypudrować swój nosek. - odpowiedziałam z drwiną.

- Phiii. Tylko mi zazdrościsz.

- Taką tapętę to ja mam, ale na ścianach w domu. - myślałam, że wybuchnę śmiechem. Ja jej zazdrościć ?! Ciekawe czego?

- Że co ?! Jak śmiesz ? Ty lepiej od dzisiaj uważaj na siebie i na ten twój cięty języczek, bo może Ci się coś przez przypadek stać, Moja Droga.

-Uważaj, bo się Ciebię boję.

-Dziewczyny, chodźmy stąd. - w chwilę poczerwieniała na twarzy i ruszyła ze swoją bandą.

Po tej wymianie zdań, zauważyłam w jakim stanie jest Vicy. Była cała poobijana i blada. Postanowiłam zabrać ją do domu...

Kiedy dotarłyśmy pod dom Vicy, zobaczyłam piękne sportowe auto. Nie mogłam sobie przypomnieć, gdzie je ostatnio widziałam. Gdy weszłyśmy do domu, podbiegł do nas jakiś chłopak.

- Vicy, co Ci sie stało? Nic Ci nie jest? Kto Ci to zrobił? - powiedział przestraszony chłopak.

- Nic mi nie jest. Wszystko dobrze, tylko poobijałam się trochę na w-f. Alex pomogła mi się pozbierać i dotrzeć do domu. - skłamała wiedząc, że tylko pogorszy aktualną sytuację i wykorzystując fakt, że jestem, zmieniła wręcz natychmiastowo temat.

-Ach, miło mi. Jestem Greg. Dziękuję, że się zaopiekowałaś moją siostrą. - powiedział lekko rumieniąc się z zakłopotania i tego, że wcześniej mnie nie zauważył.

- Mi także miło. Nie ma sprawy. Sama na pewno by nie dotarła. Kiedy teraz  jest już bezpieczna,  to ja mogę uciekać. To pa. - w tej chwili skojarzyłam kogo to auto. Samochód był własnością kapitana drużyny football'owej, na którą zawsze się gapiłam przez okno, kiedy mi się nudziło na lekcjach.

- Nie, muszę Ci się jakoś odwdzięczyć. Zostań u Nas na obiedzie. Akurat podgrzałem w mikrofali to co nam mama przygotowała. - nalegał.

- Nie, ja naprawdę dziękuję. Ale muszę iść.

- Zostań, inaczej się obrazimy.

- No dobrze .-rzekłam zrezygnowana i pewna tego, iż nie dałby mi spokoju i wymyślał kolejne argumenty.

Greg okazał się spoko kolesiem. Po obiedzie udałam się do domu, a tam zastałam niemałą niespodziankę. Moi rodzice byli w domu i przeglądali nasz album ze zdjęciami z ostatnich wakacji jednocześnie trzymając laptopa i jakiś arkusz zgłoszeniowy na kolanach .

- Hej, co wy tu robicie ??

- Myślałam, że mieszkamy. - odpowiedziała z sarkazmem mama.

- Ale nie oto mi chodzi. A z resztą sami wiecie co miałam na myśli.- powiedziałam spokojnie.

- A co tam w szkole ?? - spytał tata od niechcenia.

- Dobrze, ja idę do siebie. Dobranoc !! - odparłam lekko podirytowana tym, iż moi rodzice są mną niezainteresowani i jak zwykle skupieni na swojej pracy. I tu się chyba myliłam.


- Słuchaj córeczko, rano chcielibyśmy z Tobą o czymś porozmawiać. - stwierdziła mama, spoglądając na tatę i uśmiechając się w tajemniczy sposób.

- Dobrze, a więc jutro porozmawiamy. Więc, tak jak już wcześniej mówiłam, dobranoc ! - wyszłam prawie biegiem z pokoju dziennego, mając złe przeczucie co do planów tej dwójki.

Poszłam po schodach na górę do swojego pokoju, włączyłam laptopa i sprawdziłam twiettera. Popisałam z przyjaciółmi z Tokio, odprężając się i wyżalając w ten sposób.Po odświeżeniu poszłam spać. Miałam bardzo spokojny, miły sen...



c.d.n.

____________________________________________________________________________________

Nowa postać :

Greg Deve - 20 lat

Kapitan szkolnej drużyny football'owej. Jest bratem Vicy. Aktualnie nie ma dziewczyny. Nie lubi Lexi, która jest w nim zakochana.





Dziękujemy za wejścia. Bardzo prosimy o komentarze :-)

2 komentarze:

  1. Nie ma tu jeszcze żadnego komentarza? A więc będę pierwsza :D
    Jeszcze nie widziałam żadnego bloga na temat gangsterów, jestem ciekawa, jak się ta historia potoczy... :3
    Ogólnie pomysł niezły, ale brakuje mi tu czegoś ;)
    Przydałoby się tutaj dodać trochę opisów, na przykład, jak wyglądała szkoła, Lexi i jej świta, samochód Grega, ich dom. W dodatku brak przecinków oraz trochę powtórzeń. I pisze się "poirytowana" :D
    Ale nie zrażajcie się, trochę krytyki jest potrzebne. ;)
    Mówiłyście, że dopiero zaczynacie?
    Z czasem będzie wam szło coraz lepiej, a przynajmniej tak myślę :D
    Jeszcze jedna rada: pomimo, że dajecie zdjęcia głównych bohaterów, spróbujcie opisać ich w rozdziale ;)
    Pozdrawiam serdecznie,
    Reia Morgan z
    anioly-nie-gryza.blogspot.com :3

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki wielkie za komentarz i wszelkie uwagi. W następnym rozdziale, pojawią się na pewno opisy i postaramy się nie używać powtórzeń. Pozdrawiamy gorąco Mela i Caroline.

    OdpowiedzUsuń